Podłoga 3D – hit czy kit? Wady i plusy rozwiązania

2021-02-01

Dlaczego nie warto robić podłogi 3D?


Co może być złego w atrakcyjnie wyglądającej, trwałej i bezpiecznej formie wykończenia podłogi? Okazuje się, że lista wad podłóg żywicznych – bo to właśnie z żywicy wykonuje się takie aranżacje – jest dość długa.

  • Przede wszystkim nie jest to wykończenie, które sprawdziłoby się w miejscu, w którym się długo przebywa. Wielobarwny wzór jest zawsze męczący dla oczu i trudno nie odnieść wrażenia, że nawet najpiękniejszy wzór prędzej czy później po prostu się opatrzy, tracąc swoją atrakcyjność.
  • Po drugie, konkretny motyw na podłodze może ograniczać możliwość aranżacji przestrzeni dookoła. Trzeba pilnować, żeby go niczym nie zasłonić, ale także, żeby wystrój wnętrza nie był przytłaczający wobec wyrazistej podłogi.
  • Istnieją pewne wady o charakterze technicznym. Po pierwsze, pod podłogę 3D trzeba wybrać odpowiedni podkład, który nie będzie wchodził w reakcję z żywicą, a po drugie, w czasie wylewania podłogi należy mieć absolutną pewność, że temperatura i wilgotność utrzymują się w dość wąskim przedziale optimum.
  • Na podłodze 3D będzie zaskakująco dobrze widać wszystkie pęknięcia. Niełatwo je co prawda zrobić, ale jeśli już się przydarzą, to nie można mieć nadziei, że zanikną w barwnym wzorze.
Czy cena podłogi 3D jest wadą? Nie wydaje się. To rozwiązanie mieszczące się w dość szerokich widełkach, zresztą taką podłogę udaje się czasem estetycznie łączyć także z innymi wykończeniami. Problemem może być natomiast znalezienie wykonawcy, który ma doświadczenie pozwalające mu wykonać taką pracę szybko i solidnie.

A może jednak warto? Dlaczego podłogi 3D są super?


Wady wadami, ale przecież gdyby nie pewne ważkie zalety, to podłogi 3D nie zdobywałyby coraz szerszego uznania. A zatem – co konkretnie sprawia, że mogą one stanowić realną alternatywę w naprawdę wielu przypadkach?

  • Oczywistą zaletą jest praktycznie nieskończona wielość wariantów dekoracyjnych. Abstrahując od tego, jak dobrze konkretne obrazy będą komponowały się z całością aranżacji, potencjał podłóg 3D jest pod tym względem praktycznie niezrównany.
  • Od strony praktycznej podłoga trójwymiarowa jest niemal ideałem. Nie tylko bardzo powoli się zużywa i prawie wcale nie niszczy, ale jest też całkowicie odporna na wilgoć i wręcz nieprzyzwoicie łatwa do utrzymania w czystości.
  • Podłoga 3D to rozwiązanie nawet nie na lata, ale potencjalnie i na dziesięciolecia. Nie traci swojego atrakcyjnego wyglądu ani wskutek mechanicznego wycierania, ani kontaktu z wodą, ani działania promieni UV.
  • Jeśli chodzi o remonty w przyszłości, to wydaje się, że sprawa jest łatwa. Takiej podłogi nie trzeba zrywać, żeby położyć panele, więc cały proces mocno się upraszcza.

A może to zależy od miejsca?


Pod względem technicznym podłogi 3D sprawdzą się wszędzie: w sypialni, w gabinecie, w kuchni, łazience czy pokoju dziecięcym. Na pewno jednak nie wszędzie będą pasowały estetycznie i wydaje się, że dziś właśnie to może być czynnikiem, który zatrzyma szybki wzrost popularności podłóg 3D. Wyglądają one bardzo atrakcyjnie, ale kiedy dotrą do granicy czegoś, co można by było nazwać aranżacyjnym gadżeciarstwem, staną się tylko ciekawostką.

Nie można jednak pominąć ich potencjału – z bardziej stonowanym i klasycznym wzorem mogą stanowić świetny i bardzo funkcjonalny zamiennik płytek czy paneli. I owszem – nadal w tej formie nie będą pasowały do niektórych wnętrz, ale mówiąc o podłogach 3D, warto myśleć nie tylko o tych najbardziej nietypowych wizualnie, które pojawiają się w katalogach. Prostsze wersje estetyczne mają przecież te same zalety funkcjonalne.
 
Do góry